• Wpisów:250
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 23:41
  • Licznik odwiedzin:31 045 / 3069 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzień piąty:
śniadanie:
kromka chleba z szynką
kawa inka

obiad:
serek wiejski
koktajl: mleko, jeżyny, maliny, banan, otręby pszenne, płatki owsiane

kolacja: Jogobella z ziarnami
nooo i.. poszłam do klubu potańczyć i wypiłam 3 drinki i kamikadze...
______________

Dzień szósty:

cały dzień spędziłam na mieście,więc niestety zrobiłam sobie dzisiaj DZIEŃ DZIECKA jeśli chodzi o dietę

śniadanie:
coś bułkopodobne z kapustą i grzybami

obiad:
sałatka w KFC

kolacja:
Bsmart z Mini Twisterem

1,5l wody
zielona herbata

tak wiem,poległam strasznie...
a miałam być taka silna..


jutro wracam do ćwiczeń i diety- nie ma , że boli!
  • awatar Lady Mo.: Podoba mi się Twoje podejście *nie ma, że boli* święte słowa :) Trzeba sobie radzić z przeszkodami bo nic od razu nie przyjdzie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień czwarty.

Śniadanie:
kromka chleba z pastą z tuńczyka

Obiad:
jeden ziemniak + jajko sadzone

Podwieczorek:
kawałek arbuza

Kolacja:
banan+kiwi+łyżka jogurtu naturalnego+ płatki owsiane+otręby pszenne
jabłko
kawa inka

2 kubki zielonej herbaty
woda

CZAS POĆWICZYĆ!



Bolący ząb nie pozwolił mi przespać całej nocy.. Obolała poszłam rano no dentysty... Moja dentystka kazała mi poczekać, aż przyjmie zarejestrowanych pacjentów, a potem dopiero kolej na mnie. Szczerze? Już wolałam siedzieć i cierpieć przed gabinetem, niż być na fotelu w środku. Dzisiejsza wizyta to był koszmar! Nigdy tak się nie poryczałam będąc u dentysty. Moje krzyki słyszeli zapewne wszyscy na zewnątrz... Dentystka przepisała mi antybiotyk, który po kilku godzinach na szczęście trochę uśmierzył ból. Nikomu nie życzę takiej przygody z zębem...


Jutro jadę do Szczecina, więc bilans wrzucę w czwartek!
3majcie się !
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie mega wyprzedaż na prawdę tanio :) może akurat wpadnie Ci coś w oko :) P.S SUPER BLOG ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeśli wpadniecie kiedyś na pomysł pójścia do dentysty to... NIE RÓBCIE TEGO! byłam dzisiaj na leczeniu kanałowym - sama wizyta nie była aż tak straszna.. ale ból , który mi w tym momencie towarzyszy jest nie do zniesienia.......



Dzień trzeci.
Śniadanie:
kromka chleba z szynką
papierówka

Obiad:
schab gotowany(cienki plaster)
trochę fasolki szparagowej

Podwieczorek:
banan+kiwi+łyżka jogurtu naturalnego+ płatki owsiane+otręby pszenne
kawałek arbuza

Kolacja:
bułka z pastą z tuńczyka

1,5l wody
dwie kawy rozpuszczalne

nawet nie mam siły by poćwiczyć - głupi ząb!
  • awatar gaciek: @carpe: uwierz mi, że ja też :/ ale gdy ból nie daje spać po nocach trzeba się przełamać - niestety... 3tabletka przeciwbólowa, a mnie dalej boli tak jak bolało :|
  • awatar carpe: ładnie. :* biedna jesteś . Ja się boję dentysty xd.
  • awatar Die with missing you . †: Bardzo dobra dieta ;) dolacz 50 brzuszkow dziennie i wsytarczy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
NIE WIEM DLACZEGO NIE WIDAĆ TEGO WPISU
Pinger- co jest?!
  • awatar Lady Mo.: Mojego przedostatniego wpisu też nie wyświetla mi w ogóle, nie wiem czy ktoś go również widzi :P Wszystko bardzo smaczne i zdrowe :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
'szedłem przez piekło sam i jestem dumny, że stoję twardo jak nigdy na nogach, bez pomocy ludzi, przyjaciół, bez Boga - jeśli przetrwałem to, mogę przetrwać wszystko..'
 

 
Dzień drugi.

Śniadanie:
jajecznica ok. 200kcal
kawa inka

Obiad:
dwa ziemniaki
gotowane udko z kurczaka
trochę fasolki szparagowej
całość : ok. 300kcal

Kolacja:
koktajl malinowo-jeżynowy (mleko +owoce)
jabłko+ ogórek+ marchew + pomidorki koktajlowe
całość około 250kcal

+ dzbanek zielonej herbaty
+ kawa rozpuszczalna z mlekiem
+ 1,5l wody

Jeszcze nie ćwiczyłam- nie miałam kiedy
teraz oglądam mecz, ale za 45minut ruszę cztery litery!


(zdjęcie mojej dzisiejszej kolacji!
Jednak czasem opłaca się mieć ogród- wszystko świeże, smaczne i zdrowe )
 

 
Dzień pierwszy.

Śniadanie :
banan + jogurt naturalny + płatki owsiane + otręby pszenne
kawa inka

Obiad:
(tu porażka- zachciało mi się bawić w kucharkę )
placki z jabłkiem 6 sztuk o.O

Podwieczorek:
kawa rozpuszczalna z mlekiem

Kolacja:
hmm.. jogurt naturalny/ serek wiejski / kromka chleba z szynką (jeszcze nie wiem co wybiorę.. po takim obiedzie powinnam kolacje sobie odpuścić, no ale nie mam zamiaru się głodzić ! )

no i
wooooda, dużo wody!



Ćwiczenia:
Mel B - Rozgrzewka 5 min
Tiffany Rothe (boczki) - 10 min.
podskoki i rozciąganie
(nie mam siły i motywacji by zacząć Chodakowską , mam nadzieję, że jutro się przełamię i zacznę ABS )


zaczynam po raz setny! Tym razem osiągnę swój cel!
  • awatar xRoss: Oj nie jest źle!:* Powodzenia!
  • awatar Twoje ciało samo sie nie zmieni..: obiad, wydaje się pyszny !:) trzeba się bawić w kuchareczkę haha :D ja tak mam często ;) przełam się do ewy, serio efekty się widzi po miesiącu :)
  • awatar Lady Mo.: Teraz na pewno się nie poddasz, pięknie sobie radzisz wszystko takie smaczne i zdrowe! Wspaniale sobie poradziłaś jak na pierwszy dzień do tego ćwiczenia, jestem dumna i życzę powodzenia z Ewą :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
"Noszę blizny na ciele jak weteran wojny, na psychice, na sercu, bo ktoś był zbyt hojny..."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chcę być FIT ! Chcę.. i tego dokonam !
Obiecuję.. nie, nie Wam , nie znajomym , rodzinie.. OBIECUJĘ TO SOBIE !
 

 
Dlaczego samotność tak boli ? Dlaczego czuję się nikomu niepotrzebna ? Dlaczego ludzie myślą tylko o sobie, przychodzą wtedy gdy czegoś potrzebują- notatek na zajęcia, wsparcia, rady , ramienia do wypłakania.. czegokolwiek? A co ze mną ? Co z moimi uczuciami? Dlaczego nikt się nie zapyta jak ja się czuję ? Samotność w tłumie ? Oooo tak- skądś to znam! Najbardziej dobija ta cholerna bezradność... czuję, że wszyscy mają mnie w d***e. Mogłabym zniknąć z powierzchni ziemi i nikt nie zauważyłby nawet mojego zniknięcia..
 

 
"Taki jest jednak zawsze pierwszy odruch beznadziejności: wiara, że w samotności cierpienie zahartuje się i wysublimuje jak w ogniu oczyszczającym. Mało ludzi potrafi naprawdę znieść samotność, ale wielu marzy o niej jak o ostatniej ucieczce. Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa najczęściej jedyną formą protestu, na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku."
 

 
"W jej oczach łzy, w Twoich tylko bezsilność,
bo nie umiesz płakać, nawet gdy jebie się wszystko"
 

 
Lato coraz bliżej, a na brzuchu wciąż oponka
 

 
Mam dość ! Czuję się jak gruba kulka. Tylko bym jadła i siedziała przed TV. (może trochę mają na to wpływ tabletki antykoncepcyjne, które muszę brać na uregulowanie miesiączki) Jestem ciągle głodna !
Najbardziej wkurza mnie fakt, gdy mówię na głos przy moich przyjaciółkach, z którymi mieszkam , że muszę przejść na dietę i zacząć ćwiczyć - one mnie krytykują ! Twierdzą, że sama sobie wmawiam, że jestem gruba, że spodnie mi z tyłka spadają i żebym nie wymyślała. Do cholery- mam lustro w domu i przecież widzę jak wyglądam! Wiem czego mi trzeba a czego nie! Ja nie jestem gruba, ja mam duży brzuch! Chcę spalić tłuszcz z brzucha, czy to tak ciężko zrozumieć !? Dlaczego one mnie nie wspierają ?!
 

 
Jem czekoladę oraz popcorn, piję colę.. i dobrze mi z tym! Odchudzać się będę jutro !
 

 
Jestem głupia, jestem głupia, jestem głupiaaa.. JAK MOGŁAM PRZERWAĆ DIETĘ I ĆWICZENIA PO 11 DNIACH!?

a takie tam 11 dni przerwy po 11 dniach diety! Pewnie nadrobiłam to czego tak naprawdę nie zdążyłam zrzucić !
MASAKRA !!!
Czas zacząć od początku! Teraz już nie ma odwołania!
Nie ma że boli!
Poniedziałek, czas na zmiany! : )



Ps. Jedyny pozytyw jest taki, że przez te 11 dni piłam wodę, herbatę zieloną i kawę inkę ^^
 

 
Dzień dziesiąty.
Śniadanie:
-pomidor
-kawałek papryki
-herbata zielona

II śniadanie:
kawałek ciasta orzechowego

Obiad:
-parówka
-chrupkie pieczywo

Podwieczorek:
-jabłko

Kolacja:
-pomarańcz

KONIEC SESJI ! FUCK YEAH!
  • awatar gaciek: @tuśka108: będąc 4 dni u siebie w domu - jedząc to wszystko co pisałam , zrzuciłam 2,5 kg. Piątego dnia przyjechałam do Szczecina i od tego czasu nie wiem czy coś się zmieniło w mojej wadze. Niestety nie miałam jak ćwiczyć przez ostatnie kilka dni, więc miejmy nadzieję, że sama dieta była wystarczająca do zrzucenia kg. Sprawdzę to dopiero we wtorek- po powrocie do domu, bo okazało się, że moja waga w Szczecinie jest zepsuta :/
  • awatar dreams of perfection 22: Trzymam za Ciebie kciuki :p Ile kg udało Ci się już zrzucić ?
  • awatar ciamciaa ♥: łoł *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień dziewiąty.
Śniadanie:
-sałatka owocowa: kiwi, pół banana, pomarańcz &jogurt naturalny
-kawa inka

Obiadokolacja:
-Penne z brokułami

Teraz piję inkę
Nie mam czasu i siły by poćwiczyć. Jutro ( a w zasadzie już dzisiaj) OSTATNI EGZAMIN.
(mam nadzieję, że obejdzie się bez poprawki- choć czarno to widzę!
 

 
Dzień ósmy.
Śniadanie:
-sałatka owocowa: kiwi, pół banana, pomarańcz &jogurt naturalny
-kawa inka

Obiadokolacja:
-kawałek pizzy domowej roboty


no i wypiłam piwo..
  • awatar Gebels Music: ŚWIETNY BLOG ! ;) + Ocenisz mój najnowszy set? Nic cię nie kosztuje a bardzo byłbym Ci wdzięczny... -> zapraszam do siebie :D Jeżeli Ci się spodoba, możesz obserwować bo na pewno wypuszczę ich więcej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień siódmy.
Śniadanie:
-jabłko
-herbata zielona

II śniadanie:
płatki Nestle FITNESS & mleko 0,5%

Obiad:
łazanki

nie mam siły na nic. Egzamin zawaliłam.. w czwartek kolejny nie mam motywacji do nauki..
 

 
Dzień szósty.
Śniadanie:
-banan & jogurt naturalny & odrobina słonecznika łuskanego
-zielona herbata

II śniadanie:
-jabłko
-kawa inka

Obiad:
sałatka : sałata, pomidor, papryka & jogurt naturalny

Kolacja:
pomarańcz

Nie mam siły aby ćwiczyć.. a przede mną tyyyyyle nauki na jutro!
Ale sprzątałam dzisiaj ponad godzinę i dźwigałam ciężkie zakupy- to też się liczy, prawda ?

No i piję wodę !
 

 
Dzień piąty.
Śniadanie:
-banan
-kawa Inka

II śniadanie:
pomarańcz

Obiad:
-serek wiejski

Podwieczorek
__________


Kolacja:
2 kawałki ciasta

1,5l wody & zielona herbata !

Zrąbałam z tym ciastem!
Coś czuje, że moje współlokatorki będą próbowały utrudniać mi dietę.. dzisiaj im się udało z tym ciastem- ale jutro tak łatwo im nie pójdzie!
Przydałoby się poćwiczyć!
  • awatar Złotka<33: poćwicz poćwicz ;) i ładny bilans nie jest źle ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień czwarty.
Śniadanie:
-chrupkie pieczywo& serek wiejski
-kawa Inka

Obiad:
- Penne z brokułami

Podwieczorek
pomarańcz &jabłko


Kolacja:
brak

1,5l wody & zielona herbata !

Jest 20:41, a ja już czuje głód !
Jutro wracam do szarej rzeczywistości [czyt. SIEMA SZCZECIN, siema "nauko", siema sesjo]
Przynajmniej pozytyw jest taki, że mama nie będzie we mnie wciskała jedzenia No ale niestety moje współlokatorki= moje przyjaciółki nie popierają mojego odchudzania, więc zacznie się zbędna paplanina ! No ale muszę się w końcu do tego przyzwyczaić !
Martwię się tylko o moją motywację - będę silna, będę silna, będę silna - dam radę, MUSZĘ!
  • awatar Lubię zupę .: Powodzenia ;)
  • awatar Kreatorki marzeń: Cześć, witają was Kreatorki Marzeń : Barcelonka i Siwa. Postanowiłyśmy, że od dnia dzisiejszego bedziemy dodawały właśnie na tego bloga nasze teksty piosenek, które same napisałyśmy czekając na opinię z waszej strony. Na dobry początek serwujemy dwa teksty,jeden napisany przez Barcelonkę, a drugi przez Barcelonkę i Siwą. Mam nadzieję, że nasze teksty wam się spodobają. :> Serdecznie zapraszamy do przeczytania i skomentowania :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem głooooodna,
głoooooooooodna,
głoooooooooooooooodna !

Lodówka w kuchni tak kusi.. ale niee- poczekam do rana!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień trzeci.

Śniadanie:
-płatki Nestle FITNESS & jogurt naturalny& pół banana
-kawa Inka

Obiad:
-coś gołąbkoPODOBNE (wykonane przez moją mamę)

Podwieczorek:
-pół banana & pomarańcz

Kolacja:
chrupkie pieczywo& pomidor

WODA & ZIELONA HERBATA <3

Wiecie co? W dupie mam te całe kalorie! Nie kontroluje tego czy przekroczę 800, 1000 czy 1200kcal. Wszystko w granicach zdrowego rozsądku!

Będę miała ładny brzuch,
będę miała ładny brzuch,
będę miała ładny brzuch!
FUCK YEAH!

Idę poćwiczyć!
 

 
Nie potrafię się zaangażować. Wyrósł wokół mnie jakiś emocjonalny szklany mur którego nie potrafię pokonać..
  • awatar Evil Empire ♥: świetne
  • awatar losangel: A co do brzucha, to stwierdziłam że wszystko zniosę.. mogę mieć z przodu fałdki... ale nie BOCZKI. z tym będę sie męczyć ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzień drugi.

Śniadanie:
-płatki Nestle FITNESS & mleko
-kawa inka

Obiad:
ryż & dziwny sos mojej mamy

PRZEDE MNĄ:

Podwieczorek:
jabłko / pomarańcz / banan (coś wybiorę)

Kolacja
serek wiejski & chrupkie pieczywo


Oprócz tego obowiązkowo woda niegazowana+ zielona herbata
Ej! Jak ja mam być na diecie, skoro babcia z każdej strony proponuje mi coś słodkiego ? Wczoraj próbowała przekupić mnie Knoppersem
Sama nie wierzę w to co mówię, ale chyba chcę żeby moje "studenckie ferie" się skończyły- przynajmniej nikt nie będzie wciskał we mnie jedzenia ;D


Wgl. to ćwiczę , robię śmieszne podskoki, pajacyki, rozciągam się, robię pompki i inne takie. Mam okropne zakwasy na łydkach, ale to dobrze- kocham ten stan! Fajna sprawa się tak czasem pomęczyć!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień pierwszy.
WODA!!!
 

 
KONIEC! Wszystko ładnie, pięknie - gdyby nie ten brzuch.. Biorę się za siebie! Raz i porządnie!
Muszę schudnąć ! Zaczynam od jutra!
Jutro robię sobie dzień oczyszczający - piję wodę. Tydzień wolnego na studiach i spędzanie tego czasu w domu to jednak nie był najlepszy pomysł- wrócę do Szczecina grubsza niż przyjechałam. Nie ma to jak nadopiekuńcza mama& babcia. No way! Nigdy więcej!

Motywacjo , proszę- nie opuszczaj mnie!!!
 

 
"Bywa czasem, że swój los powierzam w ręce przypadku... albo pozwoli mi on przezwyciężyć zło, które mam w sobie, albo sprawi, że to ja nim się stanę. Loteria - moje życie to kwestia szczęścia."
 

 
Jestem kobietą i nie wiem czego chcę.